6 rzeczy, o których musisz pamiętać rozpoczynając studia

Zastanawiasz się co zrobić, aby 5 lat spędzonych na uczelni było naprawdę dobrą inwestycją? Jeśli sądzisz, że na studiach wystarczy studiować, pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Nie mógłbyś zrobić nic gorszego niż gdybyś cały swój czas poświęcał jedynie nauce i przygotowaniom do egzaminów. Śmiało odrzucaj akademicką abstrakcję i zwróć się ku życiu – podróżuj, poznawaj ludzi, nabieraj praktyki, żyj intensywnie i ucz się języków.

Przed Tobą 6 rzeczy, o których musisz pamiętać rozpoczynając studia.

1.      Postaw przed sobą cel

Ustal, co jest dla Ciebie priorytetem na ten rok : poznanie ciekawych ludzi? Zwiedzenie 3 zagranicznych miejsc? Zdobycie pierwszego doświadczenia zawodowego związanego z wymarzonym zawodem? Całoroczny melanż? Z tym ostatnim trzeba uważać, impreza 24/7 to najlepszy sposób na zaprzepaszczenie marzeń. Wybierz swój cel, napisz go na dużej kartce i powieś nad łóżkiem. Każdego dnia odpowiedz sam sobie – „czy zrobiłem dzisiaj coś, co przybliżyło mnie do mojego celu?”.

2.      Selekcjonuj

Nowe otoczenie oferuje wiele pokus, a nowa uczelnia wiele obowiązków. Nie wszystkie z nich są warte Twojej uwagi. Nie musisz mieć piątek ze wszystkich przedmiotów (większość z nich i tak do niczego Ci się nie przyda), ani nie jest sprawą Twojego honoru zaliczyć wszystkie melanże w Warszawie. Patrz na świat zawsze przez pryzmat swoich ustalonych celów, a następnie nie bój się odrzucać rzeczy, które Cię do tego celu nie przybliżą. Pamiętaj, to Twoje marzenia są najważniejsze, a nie to, czego oczekują od Ciebie inni.

3.      Podróżuj i doświadczaj

Skąd miałbyś wiedzieć, co chciałbyś robić w przyszłości, skoro nie wiesz, co masz do wyboru? Świat stoi przed Tobą otworem. Naprawdę. Podróżowanie jest łatwiejsze niż myślisz. Jeśli nie wierzysz, przejrzyj dokładnie naszą stronę www.biznesflow.pl . W ciągu ostatnich kilku miesięcy kilkadziesiąt młodych ludzi dzięki nam wyjechało lub wyjedzie do takich miejsc jak Włochy, Austria, Hiszpania, Węgry, Estonia, Chorwacja, Francja czy Portugalia.

Przekonaj się sam, jakie to łatwe.

4.      Zaangażuj się w działania jakiejś organizacji

Jakie rzeczy są najważniejsze dla pracodawców? Z pewnością nie teoretyczna wiedza wyniesiona z uczelni. Kluczem do sukcesu są praktyczne umiejętności, doświadczenie, kompetencje społeczne i kontakty. Nigdzie lepiej nie zadbasz o te elementy, niż angażując się w działalność jakiejś organizacji. Sprawdź listę kół naukowych na swojej uczelni. Posprawdzaj jakie organizacje pozarządowe działają w Twojej okolicy. Pójdź do biura karier i postaraj się o praktyki lub staż. Nie odkładaj tego na późniejsze lata studiów, to się naprawdę kiepsko kończy. Zacznij już teraz, nie pożałujesz.

5.      Wykaż się inicjatywą

Pełnią życia żyją Ci, którzy nie czekają, co świat ma im do zaoferowania, ale sami wychodzą z inicjatywą. I tylko takim udaje się mieć później pracę marzeń. Wykorzystaj swoje zainteresowania lub mocne strony i zorganizuj coś. Może spotkanie lokalnego klubu książki? Może turniej piłki nożnej dla Twojego akademika? Może podróż do Berlina dla swoich przyjaciół? Aktywni zostaną nagrodzeni i nawet nie będziesz się spodziewał, gdy organizowane przez Ciebie koncerty jazzowe w lokalnym klubie zamienią się w imprezę na miarę Woodstocku.

6.      Ucz się języków

Bez języków po prostu się nie da. Zaakceptuj to i znajdź w tym przyjemność. Oglądaj ulubione seriale po angielsku. Gdy jedziesz autobusem słuchaj nagrań po hiszpańsku. Kup sobie czytnik e-booków z funkcją dotykowego słownika i czytaj gazety oraz książki po niemiecku. Podróżuj i rozmawiaj z ludźmi, nie obawiaj się swojej wymowy. W krajach takich jak Włochy, Hiszpania czy Francja rzadko kiedy spotkać można kogoś z perfekcyjnym angielskim. Nikt nie wstydzi się mówić łamanym engliszem, po prostu wszyscy wiedzą, że najważniejszy jest kontakt z drugim człowiekiem i chęć zrozumienia go.

Wykorzystując te wskazówki, przez rok nauczysz się więcej, niż przez lata nauki w szkole.

A teraz uśmiechnij się szeroko i pamiętaj – właśnie zaczyna się najpiękniejszy okres w Twoim życiu!

 Autor: Michał Szymański

Studiowanie psychologii – czy to się opłaca

Studiowanie psychologii wiąże się ze sporym ryzykiem. Pomimo jednak licznych pesymistycznych opinii kierunek ten nadal uważany jest za stosunkowo prestiżowy. Świadczy o tym chociażby liczba chętnych (12 osób na jedno miejsce na Uniwersytecie Warszawskim) oraz wysokie progi punktowe (84,42 % na UW) z wyników maturalnych w 2012 roku. Mimo to zewsząd dochodzą głosy o przesyceniu rynku absolwentami psychologii. Problemy ze znalezieniem pracy dla młodych psychologów stały się chlebem powszednim. Czy oznacza to początek trudnych czasów dla adeptów „nauki o duszy” ? Dla tych, którzy nie wykażą się właściwym podejściem z pewnością tak.

Weź sprawy w swoje ręce

Współczesny rynek pracy zweryfikował marzenia wielu młodych ludzi kończących kierunki humanistyczne. W walce o posadę doświadczenie zawodowe i praktyczne umiejętności bez litości nokautują teoretyczną, abstrakcyjną wiedzę. Jak na tym polu bitwy odnajdują się studia psychologiczne? Wszystko oczywiście zależy od studiującego. Jeżeli ktoś liczy, że uczelnia wyposaży go we niezbędne na rynku pracy instrumenty i uczyni pożądanym wśród pracodawców, może mocno się rozczarować. Kluczem do sukcesu jest własna inicjatywa i szeroka, ponadobowiązkowa aktywność już od pierwszych chwil po otrzymaniu upragnionego indeksu na uniwersytecie.

Ktoś jednak powie – „jak mam być aktywny od samego początku studiów, kiedy nawet do odbycia darmowych praktyk wymagają doświadczenia i umiejętności?”.  Dla studentów psychologii odpowiedź jest jedna: III sektor Panie i Panowie.

III sektor?

Czym jest III sektor? To ogół organizacji pozarządowych (stowarzyszeń, fundacji) realizujących ważne społecznie cele oraz wypełniających luki pomiędzy działalnością instytucji państwowych a biznesem i sektorem prywatnym. Organizacje pozarządowe są wyrazem inicjatywy obywateli i służą najczęściej lokalnym społecznościom, w którym funkcjonują. Zakres ich aktywności jest naprawdę szeroki – od promocji przedsiębiorczości po opiekę nad bezpańskimi psami lub działalnością na rzecz ekologii. Wszystkie sprawy, wartości i idee, które jakaś grupa ludzi uzna ważne, mogą znaleźć swoje odzwierciedlenie w III sektorze i służyć społeczeństwu.

Organizacje pozarządowe Twoją trampoliną sukcesu

Ale jak się mają organizacje pozarządowe do psychologii? Odpowiedź jest prosta – w branży zawodów związanych z psychologią najważniejszy jest kontakt z ludźmi. Na nic zdadzą się stosy książek i setki godzin wykładów, jeśli nie będziemy potrafili nawiązać relacji z drugim człowiekiem. Organizacje pozarządowe pozwalają nabyć oraz doprowadzić do mistrzostwa umiejętności komunikacyjne i społeczne. Zgromadzony w ten sposób potencjał jest później ogromnym atutem na rynku pracy. Różnorodność pośród NGO`sów (non-governmental organizations) pozwala każdemu odnaleźć coś dla siebie. Jeśli marzy Ci się w przyszłości praca terapeuty – zostań wolonatriuszem w fundacji zajmującej się pracą z osobami uzależnionymi. Chcesz zostać coachem lub trenerem? Liczne stowarzyszenia organizujące szkolenia i działające na rzecz rozwoju osobistego pomogą Ci zrealizować swoje plany. A może uważasz, że public relations oraz reklama to właśnie coś dla Ciebie? Każda większa organizacja pozarządowa musi dbać o swój wizerunek i promocję , w związku z czym posiada odpowiednie działy oraz specjalistów do realizacji tych celów – spróbuj więc wkręcić się w ich działania. Wymieniać można długo. Jedynym ograniczeniem jest najczęściej własna wyobraźnia oraz motywacja.

Gdzie szukać? Jak zacząć?

Jeżeli przedstawione powyżej argumenty trafiają do Twojego przekonania i chciałbyś jak najwcześniej zacząć dbać o zdobycie doświadczenia zawodowego oraz praktycznych umiejętności – zacznij działać. Znajdź organizację, której działania odpowiadają Twoim zainteresowaniom i zaoferuj swoją pomoc w realizacji jej projektów. Poszukiwania najlepiej zacząć w Internecie. Sprawdź stronę www.ngo.pl, wejdź w zakładkę „Bazy” w lewym górnym rogu i skorzystaj z wyszukiwarki organizacji pozarządowych. Gdy trafisz na odpowiednie stowarzyszenie bądź fundację napisz lub zadzwoń i umów się na spotkanie.

Dbaj o swój rozwój zawodowy, nawiązuj kontakty i wzbogacaj CV – bądź pewien, że to zaprocentuje.

 Autor: Michał Szymański

Zdobywaj doświadczenie zawodowe podróżując

Do lamusa odchodzi pogląd, w myśl którego studia to jedynie wykłady, kolokwia, egzaminy i pani Bożena z dziekanatu. Współczesny student sukcesu to człowiek przede wszystkim przedsiębiorczy – ma głowę pełną pomysłów i wie jak na nich zarobić. Jednak idee nie spadają z nieba, a pierwszy milion też się sam nie zarobi. Skąd inspirację czerpią Ci, którym udało się zrealizować swoje marzenia? Odpowiedzią są trzy proste słowa : pasja, podróże, ludzie. Te trzy ważne elementy zmieszane ze sobą w odpowiednich proporcjach, z domieszką determinacji i ciężkiej pracy, są przepisem na biznesowe natchnienie. Za chwilę przedstawię Ci jedną z możliwości, dzięki której zadbasz o wszystkie wyżej wymienione składniki – będziesz mógł rozwijać swoje zainteresowania podróżując po świecie i poznawać inspirujących ludzi z różnych krajów. Zanim jednak uchylę rąbka tajemnicy zadam Ci małe pytanie.

A może Indonezja?

Czy wiedziałeś, że Unia Europejska umożliwia każdemu swojemu obywatelowi (przed skończeniem 30tego roku życia, bez znaczenia czy jesteś studentem, uczniem, czy aktualnie nic nie robisz) wyjazd w dowolne miejsce na świecie, opłacając mu transport, zakwaterowanie, wyżywienie, naukę lokalnego języka oraz opiekuna? Taki pobyt za granicą (w swojej formie przypominający staż zagraniczny lub praktyki zagraniczne) może trwać od 2 do 12 miesięcy i jest świetną okazją,  aby zdobyć doświadczenie zawodowe, podszkolić język obcy i co być może najciekawsze – odbyć podróż marzeń.  Skorzystać z tego można tylko raz w życiu. Zaciekawiony?  W takim razie jedziemy dalej.

Opisana powyżej możliwość to tak zwany EVS, czyli wolontariat europejski (wpisując te hasła w google bez problemu znajdziesz masę informacji na ten temat). Osoba decydująca się na taką podróż spośród długiej listy organizacji w różnych krajach wybiera taką, której działania związane są z jej zainteresowaniami. Jeden z moich znajomych spędził rok w Rzymie, pomagając przy organizacji koncertów. Inny opiekował się kameralnym kinem na Cyprze. Kilku zdecydowało się na tak egzotyczne miejsca jak Peru czy Indonezja. Wychodzi na to, że jedynym ograniczeniem jest własna wyobraźnia…oraz odwaga.

Działaj!

Kolejną okazją do inwestowania w swój rozwój (a przy okazji do podróżowania) są tak zwane wymiany młodzieżowe. W odróżnieniu od wolontariatu korzystać z nich można bez żadnych limitów. Wyjazdy są też znacznie krótsze, trwają najczęściej około 10 dni. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest chęć robienia czegoś więcej niż leżenie na plaży.  Dla przykładu, w październiku 2012 roku wraz ze swoją grupą studencką poleciałem do Palermo wziąć udział w tego typu projekcie. W tym przypadku uczestnicy z kilku krajów brali udział w różnych działaniach mających na celu przeciwdziałanie rasizmowi w Palermo. Kolejny przykład – wymiana w Rzymie na temat tańca ulicznego. W Barcelonie o graffiti. W Brukseli o państwie obywatelskim.

Każdy taki projekt był dla mnie wspaniałym doświadczeniem, pozwolił mi rozwinąć siebie, poznać świetnych ludzi, a także zwiedzić kawałek świata. Czemu Ty miałbyś nie skorzystać z takiej okazji?

Jak to zrobić?

Co musisz zrobić, żeby wziąć udział w wymianie młodzieżowej? Internet wskaże Ci drogę. Wpisz adres www.mlodziez.org.pl i sprawdź dokładnie tą stronę. Znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje, które postawią przed Tobą świat otworem.

Warto zaznaczyć, że każda taka wymiana to mały unijny projekt, a jego realizacja wymaga pewnego wysiłku i zaangażowania. Jeżeli jednak nie zniechęcisz się łatwo, Twoje życie będzie usłane inspirującymi podróżami, które zaowocują w Twoim życiu może nawet bardziej, niż kolejny wykład o teorii tego i owego.

Pamiętaj, że w ramach wyżej wymienionych działań nie musisz wykładać własnych funduszy. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze będziesz mógł ze spokojnym sumieniem wydać na książki, kino, wieczór ze znajomymi czy suplementy na siłownie. Powodzenia!

 Autor: Michał Szymański