7 skutecznych sposobów na szybkie opanowanie języka obcego

nauka języków obcych

Tekst ten uzupełnieniem artykułu Super szybka nauka języków obcych – czyli jak nauczyłem się niemieckiego w 2 miesiące. Opisana tam moja osobista historia wprowadzi Cię do spisanej poniżej listy rzeczy, które pomogły mi opanować język niemiecki w 2 miesiące.

Po przełomowym dla mojej nauki niemieckiego (opisałem je TUTAJ), wyszedłem z założenia, że aby posługiwać się swobodnie obcym językiem nie potrzebuję inwestować swojego czasu w gramatykę i słownictwo z zakresu feminizmu czy historii sztuki.

1. Oparłem swoją naukę o 1000 najczęściej używanych słów w danym języku. Nie znajdziesz wśród nich wyrażeń takich jak „słoń” czy „purpurowy”. Metodą statystyczną wyciągnięto ze słownika 1000 najpopularniejszych słów i udowodniono, że wystarczą one do swobodnej rozmowy w danym języku. Gdy już je opanujesz i zaczniesz bez strachu prowadzić konwersację z obcokrajowcami, bez większego wysiłku i niezwykle szybko podbijesz swój poziom do góry.

Linki, do niezwykle przydatnej aplikacji opierającej się na powyższej zasadzie:

Język niemiecki: http://www.naukaslowek.pl/lessons/start/63

Język angielski: http://www.naukaslowek.pl/lessons/start/186

Przydatne lekcje: http://www.naukaslowek.pl/

2. Kolejny krok jaki zrobiłem, to realizacja postanowienia o otoczeniu się obcym językiem w jak największym stopniu. Usiadłem z czystą kartką przed oczami i wypisałem wszystkie rzeczy, które mogłyby mi pomóc utrzymać kontakt z językiem obcym. Wypisałem oglądanie filmów/seriali, czytanie prasy i książek, słuchanie radia i muzyki.

3. W tamtym momencie nie dysponowałem zbyt dużą ilością wolnego czasu. Musiałem więc wykorzystać te chwile, który do tej pory były marnotrawione – chodzi mianowicie o poruszanie się komunikacją miejską, samochodem lub po prostu moment poruszania się (np. do sklepu lub biblioteki). Idealnie na te warunki nadają się słuchanki. Czasami wystarczy, że po prostu lecą. Nie trzeba się na nich specjalnie skupiać (chociaż jeżeli masz siłę i możliwości staraj się to robić), pewien procent wysłuchanych słówek zostanie zapamiętane przez nasz mózg.

4. Codziennie czytałem sporą ilość prasy informacyjnej. Lubię wiedzieć, co się dzieje na świecie. Postanowiłem, że od tej pory wykorzystam tą swoją małą przyjemność do nauki języka obcego – z polskojęzycznych portali przerzuciłem się na niemieckiego Spiegela (http://www.spiegel.de/). Na początku było to mocno męczące, w jednym oknie otwarty news, a w drugim słownik. Jednak po pewnym czasie zauważyłem, że język prasowy ma swoje powtarzające się sekwencje i słowa. Gdy już je przyswoiłem czytanie niemieckiej gazety stało się proste i przyjemne.

5. Nie mam w domu telewizora i nie śpieszy mi się do jego zakupu, jednak uznałem, że i ten element warto wykorzystać. Niezwykle cenię sobie przemówienia z TED`a (serwis prezentujący najbardziej inspirujące przemówienia ludzi sukcesu). W wielu z nich można wybrać napisy w dowolnym języku. Nie wahałem się długo i ustawiłem wszystkie na niemiecki. Upiekłem tym samym 2 pieczenie na jednym ogniu. Polecam Ci sprawdzić 20 najlepszych wystąpień z TED`a: http://pej.cz/TED-20-najlepszych-wystapien-a4031.

Dodatkowo znalazłem w sieci świetną inicjatywę młodych ludzi pod nazwą „Easy german”. Prezentują tam proste konwersacje, dzięki którym możemy uczyć się rzeczywistego języka wziętego „z ulicy”, czyli takiego jakim naprawdę posługują się zwykli ludzie. Możesz je znaleźć pod adresem http://www.youtube.com/watch?v=_NXDM9XXhQ4&list=PL3936178A38BB5F87.

Podobne inicjatywy widziałem także dla innych jezyków. Gdy zabraknie nam już materiałów warto po prostu odpalić radio w obcym języku lub jakąś internetową telewizję. Wystarczy, żeby leciało w tle. Nawet wykonując inne czynności i słuchając mimochodem nasz umysł zapamięta część słówek.

6. Dogadałem się ze znajomym (który też uczył się języka niemieckiego), że podczas naszych spotkań będziemy mogli mówić jedynie po niemiecku, bez względu na to jak trudne będzie dane zagadnienie – wyzwaniem będzie takie lawirowanie pośród znanych nam słówek, żebyśmy mogli wytłumaczyć to, o co nam chodzi. Kiedy tylko mogłem odzywałem się także do moich niemieckojęzycznych znajomych na skypie lub poprzez maila. Im więcej konwersacji tym lepiej, bez względu na to jak bardzo koślawych.

7. Na koniec rzecz, która pomogła mi dokonać największego przełomu – czytnik e-booków z funkcją dotykowego słownika (klikasz słowo i otrzymujesz natychmiastowe tłumaczenie). Gdy tylko dowiedziałem się o jego istnieniu, wiedziałem, że muszę go mieć. Nazywa się Kindle Paperwhite i od kilku miesięcy jest moim najlepszym przyjacielem.

Uwielbiam fantastykę. Mogę czytać książki o tej tematyce bez ograniczeń. Od dłuższego już czasu miałem ochotę zabrać się za Grę o Tron. I zabrałem się, wykorzystując mój czytnik ebooków z funkcją dotykowego słownika i czytając po niemiecku. Mam za sobą już 4 części dzieła George` R.R. Martina. Nawet nie wiedziałem, kiedy je pochłonąłem. Co najlepsze – nawet nie czułem, że uczę się w tym czasie obcego języka. Mój poziom rósł lawinowo podczas gdy ja bawiłem się w najlepsze. Co prawda na początku musiałem tłumaczyć 80% słów, ale później zadziała ta sama mechanika co przy prasie – pewne słowa i sekwencje cały czas się powtarzają. Pod koniec 3 części już rzadko kiedy musiałem szukać znaczenia jakiegoś słowa.

Wszystkie wymienione wyżej sposoby nauki języka mają jedną wspólną rzecz – otoczenie się nim w jak największym stopniu i wprowadzenie go w swoje codzienne życie. Najlepiej jest połączyć naukę z czynnościami, które sprawiają nam przyjemność. Wtedy nawet nie czujemy, że się uczymy. To po prostu dzieje się samo.

Jeżeli masz jakieś swoje pomysły na niestandardową naukę języka obcego podziel się nimi koniecznie w komentarzach.

Autor: Michał Szymański

Efektywny i zdrowy sen – czyli jak wydłużyć sobie dobę o kilka godzin

Wielu z nas marzy o dobie trwającej 48 godzin. Jeszcze nie znaleziono sposobu zrealizowania takiej potrzeby, ale wydłużenie dnia o kilka godzin jest jak najbardziej realne. Wystarczy przyjrzeć się dokładnie czynności, która zajmuje nam najwięcej czasu w ciągu dniu – naszemu spaniu. Naukowcy już dawno obalili mit o idealnych 8 godzinach snu. Ani nie jest to naturalne, ani zdrowe i jak sam pewnie już nieraz zauważyłeś rzadko kiedy czujemy się naprawdę wyspani i pełni energii. Efektem tego są badania nad snem polifazowym, które można podsumować jednym zdaniem – są sposoby, żeby spać krócej a efektywniej.

sleep3

Czym tak naprawdę jest sen? To złożony z kilku etapów proces, z których jedne są bardziej istotne dla naszego organizmu a inne mniej. W uproszczonej formie można powiedzieć, że sen składa się z fazy płytkiej oraz fazy głębokiej zwanej REM. To właśnie podczas fazy REM nasz mózg się regeneruje i dla naszego organizmu ona jest najważniejsza. Techniki snu polifazowego wykorzystują tą właściwość i tym samym pozwalają nam spać krócej, a mimo to być bardziej wyspanym niż po tradycyjnych 8 godzinach.

Nasz sen składa się z cykli, które trwają około półtorej godziny (u poszczególnych osób mogą się one nieco różnić – np. mój cykl trwa około 1h 20 min). Najważniejsza zasada dobrego spania głosi, żeby spać wielokrotność owej półtorej godziny. Wychodzi na to, że dla naszego zdrowia najlepszy czas to 4,5h, 6h lub ewentualnie 7,5h.

Uzupełnieniem dla krótszego snu w ciągu nocy jest krótka drzemka w ciągu dnia – maks 15 minut (licząc od położenia głowy na poduszkę). Kiedy czujesz, że już naprawdę dłużej nie wytrzymasz zrób sobie tak zwaną power nap – 15 minutową drzemkę. Uważaj jednak, żeby nie zamieniła się ona w kilkugodzinny sen, gdyż wtedy cały wysiłek pójdzie na darmo. Zazwyczaj po tych 15 minutach ciężko jest zmusić się do wstania, ale gdy już to zrobisz po 5 minutach poczujesz niesamowitą energię do działania.

Około rok temu zacząłem stosować się do wyżej wymienionej zasady. Wcześniej wydawało mi się niemożliwym, żeby być wyspanym po mniej niż 9 godzin. Uwielbiałem spać i gdy miałem wolny dzień nierzadko zwlekałem się z łóżka po 12.00. Powodowało to później u mnie problemy z bezsennością i brakiem energii w ciągu dnia. Coraz bardziej zirytowany tą sytuacją postanowiłem spróbować snu polifazowego.

krótki sen

Przez pierwszy tydzień była to prawdziwa męką. Przeskoczenie z 9-10 godzin spania dziennie, na jedynie 6 h było jednym z większych wyzwań jakie sobie postawiłem. Z dnia na dzień czułem się jednak coraz lepiej. Zacząłem łatwiej zasypiać, spać mocniejszym snem i wstawać bardziej wypoczętym. Dostrzegłem także znaczącą poprawę w mojej kondycji fizycznej. Moją pasją jest bboying (taniec znany jako breakdance), który wymaga dużej wytrzymałości fizycznej. Ku mojemu zdziwieniu moje ciało było teraz zdecydowanie silniejsze na treningach. Miałem więcej energii, mogłem trenować dłużej i intensywniej.

Stosuję tą technikę już 9 miesięcy. Kładę się spać każdego dnia o 23.45 i wstaję około 5.30. Budzę się najczęściej automatycznie kilka minut przed ustawionym budzikiem. Jestem obecnie w tak dobrej kondycji fizycznej, że już wkrótce zamierzam zacząć realizować 4,5h cykl spania na dobę.

Oprócz widocznych efektów dla mojego zdrowia i mojej pracy najbardziej cieszy mnie świadomość, że ograniczając niepotrzebny i niezdrowy sen jednocześnie wydłużyłem swoje życie o około 10 lat. Moje problemy z bezsennością (które potrafiły mnie kosztować nawet 4h na dobę bezsensownego miotania się w łóżku) odeszły w niepamięć. Senność w trakcie dnia, obniżająca moją produktywność i spowalniająca mnie w realizacji moich celów stała się tylko złym wspomnieniem. Słaba kondycja fizyczna i brak energii to problemy, o których już nawet nie pamiętam. Polecam Ci sen polifazowy z całego serca.

Wiedząc jednak z własnego doświadczenia jak ciężkie mogą być początki ze zmianą swojego snu, przygotowałem dla Ciebie Listę 7 rzeczy, które sprawią, że Twój sen będzie zdrowy, a kłopoty ze wstawaniem przestaną Cię dręczyć. Pomogą Ci one wprowadzić nowe przyzwyczajenia do swojego trybu życia i mam nadzieję zmienią je na lepsze w równym stopniu, jak zmieniły moje.

Przeczytaj Listę 7rzeczy, które zapewnią Ci zdrowy sen.

Przeczytaj drugą część Listy rzeczy, które zapewnią Ci zdrowy sen, część 2.

Podziel się swoją opinią na temat snu polifazowego w komentarzach. Z chęcią poznam Twoje zdanie.

Autor: Michał Szymański