Interpersonalne komunikowanie – jaki jest Twój styl ?

Teoretycznie wszyscy wiemy, czym jest komunikowanie się interpersonalne. No właśnie – teoretycznie. Nie wystarczy bowiem powiedzieć, że jest to wymiana poglądów, informacji, ot, taka sobie zwykła rozmowa/dyskusja/debata. W praktyce pod pojęciem „komunikowanie się” kryje się o wiele, wiele więcej, a ilość definicji można by mnożyć bez końca, bo wiadomo – ile głów, tyle opinii. Kiedy jednak zbierzemy je wszystkie do jednego worka, możemy spróbować wyłonić z tej swoistej mieszanki jasny i klarowny obraz tego, czym tak naprawdę jest komunikowanie.

Strzała, obieg i taniec

Do najbardziej powszechnych koncepcji komunikowania się należą: teoria strzały, teoria obiegu i teoria tańca. Pierwsza mówi o komunikowaniu jako „strzelaniu z łuku do celu”. Oznacza to, że jest ono postrzegane jako „jednokierunkowe działanie oparte przede wszystkim na umiejętnościach nadawcy”. Tę teorię można przedstawić przy pomocy prostego równania: efektywne wyrażanie = efektywne komunikowanie się. Ma jednak jeden, za to znaczący słaby punkt: określa odbiorcę informacji jako zbyt pasywnego. W drugim modelu (obiegu) przyjmuje się, że komunikowanie jest dwukierunkowe, a jego efektywność zapewniona jest przez zrozumienie. Ostatnia teoria, w której wykorzystano analogię do tańca mówi o tym, że interlokutorzy muszą skoordynować swoje ruchy i wspólnie obrać cel, do którego zmierzają. W tym rozumieniu komunikowaniem rządzą określone zasady i umiejętności, istnieją jednak pewne czynniki zmienne, bowiem „tancerze” mogą nadać rozmowie własny styl. Co ciekawe, mimo, że koncepcja tańca wydaje się być najbardziej trafna, ludzie powołują się na nią najrzadziej, wybierając teorię strzały lub obiegu.

Halo, mówi się

Komunikowanie się interpersonalne wymaga bezpośrednich spotkań jego uczestników. I choć to stwierdzenie nie jest zbyt odkrywcze, to jednak warto je podkreślić. Dlaczego? Otóż większość osób (idę o zakład, że 99% społeczeństwa) wychodzi z założenia, że rozmowa telefoniczna również zalicza się do komunikowania. To nie do końca jest prawdą. O ile przepływ informacji faktycznie następuje, to jednak użycie sztucznego przekaźnika – w tym wypadku aparatu telefonicznego – wyklucza „prawdziwość” rozmowy. Jest to spowodowane tym, że ludzie są skłonni do korzystania z telefonu w bardzo określony sposób, a to wpływa na komunikowanie. Często przecież wybieramy rozmowę „ucho w ucho” zamiast w cztery oczy po to, aby przekazać wiadomość danego typu. Słuchawka stanowi pewnego rodzaju parawan bezpieczeństwa, wyłączając tym samym intymność i naturalność, które zazwyczaj towarzyszą bezpośredniej rozmowie. Podobnie rzecz ma się z komunikowaniem mailowym czy też na portalach społecznościowych.

komunikowanie interpersonalne
foto: vinailor.efoliomn.com

Non stop, na okrągło

Kiedy przychodzi Wam na myśl jakieś wydarzenie, wspominacie coś konkretnego, co miało miejsce w określonym czasie i miejscu. Inaczej rzecz ma się z komunikowaniem, które jest procesem ciągłym, nieprzerwanym. Aby lepiej zobrazować to twierdzenie, posłużę się przykładem: wyobraź sobie, że siedzisz w poczekalni jako jeden z kandydatów na wymarzone stanowisko. Jak myślisz, kiedy rozpocznie się Twoja komunikacja z osobami, które przeprowadzają rozmowę kwalifikacyjną? Czy nastąpi to w momencie, gdy znajdziesz się na terenie budynku, czy może dopiero wtedy, gdy usiądziesz naprzeciwko rekrutującego i odpowiesz na pierwsze pytanie? Nie da się tego określić, bowiem w każdej z tych sytuacji Twoje zachowanie może mieć znaczący wpływ na to, co się dzieje. Wynika to właśnie z ciągle rozwijającego się procesu komunikowania. Widzisz więc, że zagadnienie to tylko na pozór jest banalnie proste, bo czy aby na pewno wiemy, co się za nim kryje?

Autor: Katarzyna Woźniak

foto: tibbr.com

Author: Katarzyna Woźniak

Z wykształcenia dziennikarka. Wielka pasjonatka języka polskiego i uważna obserwatorka rzeczywistości. Kobieta pisząca, która żadnego tematu się nie boi

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *