Jak przełamać swój lęk i przestać bać się zmian

Często zdarza Ci się czuć potrzebę przeprowadzenia w życiu jakieś zmiany? Właściwie myślisz o tym od dawna, ale ciągle trudno Ci sobie wyobrazić, jak to będzie. Nie martw się, każdy choć raz czuł tak samo. Jednak niektórzy skutecznie przełamali ten lęk. Jak to zrobić?

Bywa, że rozwiązania najtrudniejszych kwestii są łatwiejsze niż myślimy. Czasami zrozumienie danego zagadnienia wymaga jedynie przejrzystego przedstawienia. Dobrze tę sztukę pojął autor sprzedanej dziś w przeszło 2 milionach egzemplarzy książeczki pt. „Kto zabrał mój ser”. Spencer Johnson wpadł na pomysł, by niechęć do zmian przedstawić za pomocą metafory. I tak wedle jego pomysłu nasze życie jest skomplikowanym labiryntem, siecią zależnych od siebie połączeń, które wzajemnie nadają sobie sens. Sensem tym, który możemy równie dobrze nazwać szczęściem, jest właśnie tytułowy ser.

Problem polega na tym, że tak jak bohaterowie w opowieści, tak i w rzeczywistości zdarza się nam zastanawiać, dlaczego nie jesteśmy szczęśliwi? I zamiast wyruszyć na poszukiwanie nowego sera, rozpaczamy i wspominamy ten stary, który wedle intuicji ktoś bezkarnie nam zabrał. Być może nikt nie sięgnął po nasz kawałek szczęścia, a jedynie przestaliśmy się nim zachwycać i zdążył stracić już swój smak?

Dlatego czasem najlepiej przedsięwziąć zmianę. A jeśli zmiana przychodzi z zewnątrz – nie bać się jej. „Co byś zrobił, gdybyś przestał się bać?” pyta narrator opowieści. No właśnie, co byś zrobił? Otworzył własną firmę, pojechał na Erasmusa a może poszedł na kolejne studia? No coś Ty, nie ma sensu. Na pewno Ci nie wyjdzie. Lepiej zostań przy starych i nie bądź szczęśliwym. Właśnie absurdy takiego myślenia powinniśmy wykreślić ze słownika swoich myśli.

Dwaj bohaterowie opowieści – Nos i Pędziwiatr nie tracą czasu na niepotrzebne zastanawianie się. Swoją postawą uosabiają racjonalne myślenie i gotowość do działania. Mogliby, podobnie jak Bojek i Zastałek, poświęcić kilka dni czy tygodni na próby odpowiedzenia sobie na pytanie kto zabrał ich ser. Świadomość, że nie zmieni to faktu, iż sera po prostu nie ma, kazała im działać natychmiast. Bojek z początku opierał się nowym poszukiwaniom, ale kiedy udało mu się wybrać w głąb labiryntu i przełamać strach czuł się zdecydowanie lepiej. Co działo się z Zastałkeim? Łatwo się domyślić, co zmienia się w życiu osoby, która nie podejmuje żadnych działań.

Żeby zrozumieć mechanizmy działania bohaterów, najlepiej samemu sięgnąć po tekst Johnsona. Zdaje się, że streszczanie tej opowieści zabiłoby w niej to, co najcenniejsze. Jedyne, czym chcę się z Tobą podzielić, to kilka zdań, mogących pomóc Ci zmienić perspektywę patrzenia na zmiany, których tak się boisz. A „zmiana nie musi oznaczać utraty, na zmianie możesz też zyskać”, o czym często zapominasz, widząc w nowym tylko zagrożenie i niepewność. A pomyślałeś kiedyś o plusach?

Jeśli wszystko to wydaje Ci się zbyt proste, żeby było prawdziwe, po prostu przeczytaj „Kto zabrał mój ser”. Przekonasz się, że spersonifikowane w czterech bohaterach ludzkie postawy trafnie oddają dylematy, z jakimi spotykamy się na co dzień. Swoją drogą, wiedziałeś że 90% rzeczy, których się boimy, nigdy się nie wydarzy? To tylko lęki, a „kiedy pokonasz swój lęk, będziesz wolny”. Nie wiem, jak Ty, ale ja wybieram wolność.

Autor: Paula Szewczyk

foto: bestwallpaper4you.com

Author: Paula Szewczyk

Polonistka i dziennikarka, absolwentka dwóch uniwersytetów - w Łodzi i w Warszawie, zainteresowana przede wszystkim historią miast, i ludzi, nigdy nie odmawia książki.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *