Komunikacja interpersonalna jako sygnał ostrzegawczy

Komunikacja interpersonalna stanowi niezwykle istotną – jeśli nie najistotniejszą – część życia codziennego. Stosunki z kolegami z pracy, szefem i bliskimi znacząco wpływają na nasze samopoczucie, jednak na dwoje babka wróżyła: albo mogą nas uszczęśliwić, albo wywołać smutek czy żal głęboki niczym Rów Mariański. W związku z tym tak istotne jest właściwe porozumiewanie się twarzą w twarz z drugim człowiekiem. Tej umiejętności nie da się posiąść ot, tak, jednak można ją zgłębiać dzięki zrozumieniu zarówno procesu komunikowania się, jak i sposobu zachowania ludzi. W poniższym artykule postaram się przedstawić zagadnienie relacji międzyludzkich w nieco innym świetle. Jakim? Czas uchylić rąbka tajemnicy.

Uwaga, uwaga!

Na początek pytanie za sto punktów: jak sądzisz, czy prawidłowe odczytywanie sygnałów, jakie niesie ze sobą komunikacja interpersonalna, może ocalić Ci życie? Uważasz, że to nierealne? W takim razie zacznij kręcić głową z niedowierzaniem, ponieważ to prawda. Udowodniono bowiem, że napastnicy wykorzystują na ogół pewne strategie komunikacyjne po to, aby zdobyć zaufanie swoich potencjalnych ofiar. Owe strategie obliczone są na komunikowanie zaufania i niewinności, a co za tym idzie potrafią doprowadzić do sytuacji, w której istnieje nikła szansa na zauważenie lub przerwanie ataku. Choć brzmi to niczym formułka rodem z podręcznika do walki z bandytami, warto mieć ją na uwadze. Rozpoznanie sygnałów ostrzegawczych, o których wspomnę za chwilę, umożliwi wyplątanie się z niebezpiecznych okoliczności.

Punkt pierwszy: nawiązanie kontaktu

Pierwsza strategia stosowana przez napastników polega na tzw. wymuszonym dołączaniu, kiedy atakujący próbuje zasugerować ofierze, że jadą na tym samym wózku. Przykład? Oczekiwanie na autobus późno w nocy, w miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc, a dookoła, jak okiem sięgnąć, żywej duszy. Nagle podchodzi do Ciebie nieznajomy zagajając rozmowę niewinnym, jak by się zdawało, komentarzem: „Pani/Pana autobus także się spóźnia? W dzisiejszych czasach trudno zaufać rozkładom jazdy”. W takiej sytuacji nie sposób odgadnąć, czy jest to jedynie próba nawiązania relacji i okazywanie przyjacielskiego nastawienia, czy też może wręcz przeciwnie. Nie sugeruję oczywiście, że każda osoba zagadująca do Ciebie na przystanku w środku nocy jest złoczyńcą czyhającym na Twoje życie, jednak wiedząc już, że jest to jedna ze strategii stosowanych przez napastników, warto podwoić swoją czujność.

Punkt drugi: wzbudzanie zaufania

Druga strategia znana jest jako nadmiar „wdzięku i uprzejmości”. Jak sama nazwa wskazuje, polega na natarczywym okazywaniu pozytywnych uczyć, wręcz podlizywaniu się, co ma na celu wzbudzenie zaufania, o co w takiej sytuacji nie trudno, gdyż każdy człowiek ma zakodowane w podświadomości, by na sympatię odpowiadać sympatią. Gorzej, gdy jest to sympatia urojona, która ma zapewnić jedynie fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Podobnie więc jak w poprzednim przypadku, może to być całkiem niewinna wymiana uprzejmości, niemniej równie dobrze można mieć  tutaj do czynienia z dobrze przemyślaną strategią.

Punkt trzeci: opowiem ci moją historię…

„Zbyt wiele szczegółów” to nazwa ostatniej strategii. Pozostając w temacie przystanku autobusowego, wyobraź sobie, że Twój nowo poznany towarzysz niedoli zaczyna opowiadać bardzo interesującą historię, dotyczącą na przykład jego przyjazdu do miasta lub powodów, dla których musi złapać właśnie ten autobus. Czy nie wydaje Ci się to podejrzane? Jeśli gdzieś głęboko zapaliło Ci się nawet najmniejsze światełko ostrzegawcze, zaufaj intuicji i nie daj się wciągnąć w rozmowę. Przeproś grzecznie i oddal się szybkim krokiem w stronę najbliższych zabudowań lub oświetlonej i ruchliwej drogi. Stosowanie wszystkich trzech strategii naraz to sygnał, że sytuacja nie jest tak niewinna, jak by się mogło wydawać. Widać więc, że komunikacja interpersonalna ma również swoją ciemną stronę. Skoro ją już znasz, bez problemu dasz sobie radę w każdej walce (na słowa).

Autor: Katarzyna Woźniak

foto: buzzle.com

Author: Katarzyna Woźniak

Z wykształcenia dziennikarka. Wielka pasjonatka języka polskiego i uważna obserwatorka rzeczywistości. Kobieta pisząca, która żadnego tematu się nie boi

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *