Naucz się, jak kontrolować własne emocje

Wydawać by się mogło, że głównym wyznacznikiem postępowania ludzi, ważniejszym nawet od wszelkiego rodzaju kodeksów i spisanych wieki temu reguł jest zasada „najpierw pomyśl, potem rób”. Nie wierzę, że istnieją osoby, którym rodzice już od wczesnego dzieciństwa nie wpajaliby tej złotej myśli, dzięki której można było uniknąć wielu stresujących sytuacji. „Zastanów się, zanim palniesz coś głupiego”, „zamiast płakać, poproś Jasia, by pożyczył ci rower” i inne tego typu kazania to prawdziwe zmory dzieciństwa. A jak jest z kontrolowaniem emocji w dorosłym życiu? 

Kto za tym wszystkim stoi?

Przekraczając progi dorosłości musimy zmierzyć się z szeregiem sytuacji o wiele trudniejszych niż kłótnie w piaskownicy o wiaderko. Stajemy przed ciężkimi wyborami, rządzą nami emocje, które nie poddają się tak łatwo w walce z racjonalnym myśleniem. Niezwykle trudno spotkać osoby, które odznaczałyby się tak wielkim opanowaniem, że nawet w sytuacji nagłego stresu zachowują pełną przytomność umysłu i są oazą spokoju niczym kwiat lotosu na nieruchomej tafli jeziora. Jeśli do nich należysz, jesteś prawdziwym szczęśliwcem. Jeśli nie, zastanawiasz się pewnie, kto, albo raczej co stoi za emocjonalnymi eksplozjami, które zadają kłam wspomnianej na początku zasadzie. „Przewrotów” w systemie nerwowym dokonuje jeden z ośrodków układu limbicznego o smacznie brzmiącej nazwie – ciało migdałowate.

Poskramianie przeciwnika

Teraz, zamiast marzyć o niebieskich migdałach, zastanów się, jak często tracisz nad sobą kontrolę, wybuchając złością na przyjaciela czy wrzeszcząc na kierowcę innego samochodu. Później, analizując sytuację „na chłodno” dochodzisz z pewnością do wniosku, że Twoja reakcja była przesadzona, jednak co się stało, to się nie odstanie. Czasu co prawda nie da się cofnąć, ale możesz nauczyć się poskramiać emocje, by w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji. Jak to zrobić? Kiedy coś Cię zdenerwuje, weź kilka głębokich wdechów lub policz do dziesięciu. Ciało migdałowate, specjalizujące się w reakcjach emocjonalnych będzie miało czas „ochłonąć”, a Ty spojrzysz na całe zdarzenie z innej perspektywy.

Wszystkie uczucia w jednym miejscu

Ciało migdałowate zyskało już etykietkę „sprawcy”, jednak warto wiedzieć, że nie takie ciało straszne, jak je malują. Nie bez powodu nazywane jest siedliskiem WSZYSTKICH namiętności, nie tylko tych złych. Gdyby odciąć połączenie między nim a resztą mózgu, ludzie popadliby w stan określany mianem „ślepoty uczuciowej”, gdyż kontakty z innymi, jeśli są pozbawione znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. Tworzy to przerażającą wizję siedmiu miliardów osób o twarzach bez wyrazu, nie posiadających zdolności do tego, by kochać, pożądać czy odczuwać radość. W związku z tym nie potępiajmy tak naprawdę Bogu ducha winnego ciała o migdałowym kształcie, ponieważ zarówno ono, jak i oddziaływania, które zachodzą między nim a korą mózgową składają się na rdzeń inteligencji emocjonalnej. Zresztą, przyznajcie: lepiej chyba nauczyć się kontrolować emocje niż żyć będąc zupełnie pozbawionym zdolności do ich odczuwania.

Autor: Katarzyna Woźniak

foto: natashasharma.com/

Author: Katarzyna Woźniak

Z wykształcenia dziennikarka. Wielka pasjonatka języka polskiego i uważna obserwatorka rzeczywistości. Kobieta pisząca, która żadnego tematu się nie boi

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *