Jak nauczyć się szczęścia?

szczęście, motywacja

Często bywam we Włoszech. Ciągnie mnie mocno do tego kraju pełnego zabytków, zapachu oliwek i uśmiechniętych ludzi. Kiedyś zapytałem swojego przyjaciela z Rzymu: „Z czego Ty się tak cały czas cieszysz, Andrea?”. Jego odpowiedź natchnęła mnie do napisania tego artykułu.

„Ciekawsze jest, dlaczego Ty się nie cieszysz, Michał. Przecież przytrafiło Ci się dzisiaj tyle pięknych rzeczy” odpowiedział mi Andrea. Wzburzyła się we mnie na te słowa moja polska krew, a melancholijna słowiańska dusza zagrała we mnie pełną bólu nutę, ostrzegając przed zgubnym optymizmem tego włoskiego wariata.

Rozmówki polsko – włoskie

„Andrea, mój dobrze opalony przyjacielu z południa, jakich pięknych rzeczy? Od godziny stoimy w cholernym korku nad morze i w dodatku wychodzi na to, że akurat dzisiaj będzie ten jedyny dzień włoskiego lata, kiedy spadnie deszcz. Pięknie, to mi się co najwyżej udało porządnie wyspać. No i może jeszcze śniadanie było smaczne. Skoro już przy tym jesteśmy – musisz mi dać dla rodziców butelkę tej oliwy wyciskanej przez Twojego tatę, jest naprawdę niesamowita. Przy okazji muszę Ci przyznać, że lodziarnia Fassiego serwuje naprawdę najlepsze lody na świecie. To był świetny pomysł pójść tam z samego rana. Uwierzysz, że znalazłem dzisiaj 1euro? Będzie jak znalazł na wieczorne peroni, w końcu jedno piwko nikomu nie zaszkodzi…”

Jest lepiej niż myślisz

Moja litania trwała jeszcze długo. Każda pozytywna rzecz, jaka mi się przypomniała ukazywała mi kolejne, które się dzisiaj wydarzyły. Andrea z minuty na minutę uśmiechał się coraz bardziej, a żeby w końcu wybuchnąć śmiechem i tym samym wyszydzić mój „nieszczęśliwy” dzień. Nie pozostało mi nic innego niż ratować własną godność i obrażonym głosem powiedzieć „Słoneczko za bardzo mi przygrzało, to dlatego”. Mimo wszystko ze zdziwieniem odkryłem, że poczułem się zdecydowanie lepiej. Ciężko mi było przyznać przed samym sobą, iż nawet proste powiedzenie na głos wszystkich pozytywnych, nawet pozornie nieistotnych rzeczy, sprawiło mi ogromną radość. Czułem jak wzbiera we mnie energia. Nie mogąc powstrzymać śmiechu, a jednak wciąż trochę nadąsany spojrzałem na Włocha: „A więc tak to działa, Ty draniu…”.

Naucz się szczęścia.

Odczuwanie szczęścia i przyjemności jest umiejętnością. Jak możesz się jej nauczyć? To proste. Poświęć 5 minut dziennie aby przygotować Listę Dobrych Rzeczy. Wypisz na niej wszystkie pozytywne wydarzenia, które Ci się dzisiaj przytrafiły. Staraj się dostrzegać nawet najmniejsze dobro, zwracaj uwagę na optymistyczne aspekty nawet w nieprzyjemnych sprawach. Rozmowa z przyjacielem, godzina spędzona z ulubiona książką, udany trening, ciekawy artykuł w gazecie, chwila słońca w pochmurny dzień – wypisz jak najwięcej, a później dokładnie wyobraź sobie te sytuacje raz jeszcze. Bierz z nich energię i zasypiaj z myślą, że dzisiaj był dobry dzień. Tuz po pobudce rzuć okiem na swoją Listę Dobrych Rzeczy i naładuj się pozytywnie na dobry początek.

Pamiętaj, dzisiaj będzie wspaniały dzień!

 Autor: Michał Szymański

Author: Michał Szymański

Specjalista od social media, bloger, fascynat startup`ów i nowych technologii. Twórca portalu BiznesFlow.pl. Autor licznych artykułów z tematyki produktywności, efektywnej nauki, biznesu internetowego. Prezes stowarzyszenia Tea Club wspierającemu młodych ludzi w rozwoju zawodowym na arenie międzynarodowej. Prywatnie pasjonat tańca "breaking" (breakdance), tańczący nieprzerwanie od 11 lat.

1 thought on “Jak nauczyć się szczęścia?”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *