Pozytywne myślenie – jakie są zalety i wady takiego nastawienia?

pozytywne myślenie

Harold Wilson, premier Wielkiej Brytanii w latach 60. i 70. ubiegłego wieku, powiedział kiedyś o sobie: „Jestem optymistą, ale optymistą, który bierze ze sobą płaszcz przeciwdeszczowy”. Dla wszystkich tych, którzy mogą utożsamiać się ze stwierdzeniem Wilsona, zawsze istnieje jakieś „ale”: niby optymiści, ALE przygotowani na każdą, niezbyt szczęśliwą ewentualność. Nie lepiej mieć nadzieję (notabene nieodłączną towarzyszkę optymizmu), że deszcz jednak nie spadnie? Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak pozytywne myślenie i postrzeganie świata może zmienić w codziennym życiu. 

Bez nadziei jest beznadziejnie

Nadzieja odgrywa w naszym życiu bardzo znaczącą rolę. Jest nie tylko pociechą w chwilach załamania i pogodnym patrzeniem w przyszłość. Przede wszystkim stanowi przekonanie, że ma się nie tylko chęci, ale także możliwości osiągnięcia obranego celu, bez względu na to, jak wielkie przeszkody staną nam na drodze. Ludzie różnią się wielkością posiadanego potencjału nadziei, co z kolei dzieli ich na pesymistów, realistów i – stanowiących przedmiot tego artykułu – optymistów. Ci ostatni nawet w totalnie beznadziejnej sytuacji, jak na przykład zgubienie się w lesie rodem z horroru „The Blair Witch Project”, będą potrafili zachować zimną krew i z uśmiechem na ustach wytrwale dążyć do celu (czytaj: do miejsca, gdzie nie ma szemrzących niepokojąco drzew). Trzymanie się nadziei oznacza w praktyce ni mniej, ni więcej, że nie poddajemy się przygniatającemu niepokojowi. Stany depresyjne, kiedy nie mamy ochoty na nic innego, oprócz zaszycia się przed telewizorem z pudełkiem lodów lub zgrzewką piwa (zależnie od upodobań), również są nam obce. Krótko mówiąc, pozytywne myślenie i jego siostra nadzieja to wielcy motywatorzy, którzy nierzadko stoją na straży naszego dobrego samopoczucia.

Optymista kontra reszta świata

Przewaga osób optymistycznie nastawionych do życia polega na tym, że swoje niepowodzenia wyjaśniają jako rezultat czegoś, co bez większego problemu można zmienić, udoskonalić, jeśli tylko się o to postarają. Po drugiej stronie barykady stoją pesymiści, którzy zazwyczaj mają o sobie tak kiepskie mniemanie, że biorą na siebie całą winę za poniesioną klęskę. Zazwyczaj przypisują niepowodzenie jakiejś cesze swojej osobowości. Takie podejście znajduje oczywiście swoje odzwierciedlenie w codziennym życiu. Przykładem niech będzie jedno z najbardziej stresujących wydarzeń – zwolnienie z pracy. Udowodniono, jak bardzo różnią się od siebie reakcje optymistów i pesymistów. Pierwsi z nich na wiadomość o rozwiązaniu współpracy z pracodawcą reagują zazwyczaj wzmożoną aktywnością, układając punkt po punkcie plan dalszego postępowania i szukając jednocześnie pomocy lub rady u zaufanych osób. Słowem – skupiają się na znalezieniu rozwiązania. Pesymiści natomiast od razu przyjmują, że do niczego się nie nadają, a ich poczucie własnej wartości niebezpiecznie oscyluje między zerem a minus sto. Nie trzeba chyba dodawać, że nie robią nic, by uporać się z zaistniałym problemem. Kolejny dowód, że pozytywne myślenie przynosi bardzo wymierne skutki.

Jeszcze tylko jedno „ale”…

Na tym prostym przykładzie widać więc, jak wielkie znaczenie odgrywa bycie realnym optymistą. „Realny” to słowo-klucz, a jednocześnie sedno powyższych rozważań. Trzeba bowiem pamiętać o tym, że o wiele bezpieczniejsze jest podejście do życia właśnie z tym małym „ale”, o którym mowa we wstępie. Zawsze lepiej zostawić sobie margines bezpieczeństwa (bo a nuż ten deszcz jednak spadnie) niż ślepo wierzyć, że zza chmur grubości stratosfery wyjrzy słońce. Zbyt naiwny optymizm może przynieść wiele rozczarowań. Chodźmy więc z głową w chmurach, ale pamiętajmy, by czasem zejść na ziemię. Koniecznie w różowych okularach. 

Autor: Katarzyna Woźniak

foto: good-life-yoga.com

Author: Katarzyna Woźniak

Z wykształcenia dziennikarka. Wielka pasjonatka języka polskiego i uważna obserwatorka rzeczywistości. Kobieta pisząca, która żadnego tematu się nie boi

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *